Emigracja
Pojęcie emigracji jest różnie kojarzone. Starszemu pokoleniu kojarzy się od razu z Wielką Emigracją z kraju, czyli tą romantyczną. Pisarze często (bez przymusu) emigrowali a wielkie wody, albo do miejsc akurat ważnych kulturowo i stamtąd pisali dla swoich uciśnionych rodaków.
To pojęcie emigracji nabrało niego innego zabarwienia na początku dwudziestego pierwszego wieku. Emigrować, to niekiedy uciekać z kraju w celu polepszenia swojej sytuacji materialnej, rzadziej duchowej - intelektualnej. Po 2004 roku, gdy otworzyły się dla nas granice na kraje Zachodnie, tylu rodaków opuściło już kraj, że śmiało można mówić o zjawisku emigracyjnym na szeroką skalę. Najpopularniejsze, choć już przed 2004 rokiem znane stały się wyjazdy do Niemiec, ale szybko orientowano się, ze najbardziej opłacalny będzie funt brytyjski. Ludzie masowo zaczęli wyjeżdżać nie znając nawet języka, uznali bowiem, że lepiej nie znać tam języka i być obcym, niż zostać tu, w Polsce, znając język, ale nie mając perspektyw na lepszą pracę niż dotychczas.
Chcesz zarobić?
Wyjazdy w celach zarobkowych do Anglii i Irlandii cieszą się do dziś, choć już w mniejszym stopniu zainteresowaniem i wciąż nie brakuje osób, które chciałyby wyjechać i osiedlić się a granicą. Z licznych danych i raportów wynika, że Polscy robotnicy to bardzo dobrzy pracownicy.
Nie hańbi ich żadna praca są uczynni, zawsze sumienni i uczciwi. Zależy nam na pracy, wiec dajemy z siebie wszystko, by móc utrzymać się za wszelką cenę za granicą. W Polsce Polak pewnie nie pracowałby w ten sposób, co pracuje w Anglii, ale tam kultura, podejście i pieniądze są inne. Nikogo nie hańbi zmywanie naczyń, bo za najniższą krajowa nie tylko można się utrzymać, ale i odłożyć pieniądze, żyjąc na dobrym poziomie. To właśnie najbardziej pociąga emigrantów - możliwość dostatniego życia za uczciwą pracę. W Polsce musieliby pracować bardzo dużo, nie wiadomo czy jedna praca by wystarczyła, tu może pracować tylko głowa rodziny i rodzina też da sobie radę. Nasz rząd niewiele zrobił by zatrzymać emigrantów, albo spowodować by wrócili. Straciliśmy bardzo wielu fachowców.
Wielka Brytania
Opieka zdrowotna jest zupełnie inna za granicą dla emigrantów niż gdy są u siebie. Wydawałoby się, że jak są u siebie powinni mieć lepiej, bo są przecie obywatelami tego państwa. Praktyka pokazuje jednak, że lepiej traktowani są emigranci w Anglii w służbie zdrowia niż obywatele w polskiej.
Brzmi nieprawdopodobnie, ale to jest prawda. Kobiety wolą rodzic dzieci na Wyspach, tam dostawać na nie pieniądze socjalne siostrę środowiskowa, liczne dotacje na dziecko i mieszkanie socjalne niż zostać w Polsce i martwić się o niepewne jutro. Choć trudno o język, bo jednak mało kto zna go bardzo dobrze na początku, wszystko inne wydaje się być na tyle interesujące, że niejeden właśnie w tej chwili rozważa wyjazd do Wielkiej Brytanii. Choć minęło już przeszło pięć lat od otwarcie rynków Zachodnich dla Polaków i niektórzy zdążyli pojechać i wróci i opowiedzieć jak było, to jednak chętnych do wyjazdu tuż po skończeniu szkoły nie brakuje. Cały czas słyszy się, że pojawiają się nowe fale emigracji z Polski do krajów europejskich.