Oszczędności i inwestycje Naturalny cykl reprodukcyjny kończy się laktacją, czyli wytwarzaniem i wydzielaniem mleka. Rozpoczyna się on w chwili wydalenia łożyska w ciała. Wtedy to gwałtownie maleje poziom estrogenów i progesteronu, a wzrasta poziom prolaktyny odpowiedzialnej za laktację. Jednak by proces laktacji został utrzymany, potrzebna jest zewnętrzna stymulacja w postaci ssania. Cykl: ssanie - wzrost prolaktyny - wzrost produkcji pokarmu jest gwarancją utrzymania procesu wytwarzania mleka. Dlatego też im częściej dziecko dostawiane do piersi, im większe zapotrzebowanie, tym większa produkcja pokarmu. Jednak samo wytworzenie mleka nie wystarczy. Musi jeszcze dojść do jego wydzielania. Za wydzielanie pokarmu odpowiedzialna jest oksytocyna, która wytwarzana jest podczas ssania. To właśnie ten hormon odpowiada za wydzielanie pokarmu z piersi matki. Mleko matki nie jest jednolite tak, jak sztuczne mieszanki. Jego skład zmienia się nie tylko z kolejnym karmieniem, ale i w czasie jednego karmienia. Najpierw dziecko otrzymuje tzw. mleko pierwszej fazy, którym dziecko ma przede wszystkim się napoić. Dlatego jest ono mniej kaloryczne, bardziej wodniste i zawiera mniejszą ilość tłuszczu. Natomiast mleko drugiej fazy jest tym, które zaspakaja głód dziecka - wzbogacone w białka, tłuszcze i bardziej kaloryczne. By dziecko rzeczywiście się najadło musi otrzymać pokarm drugiej fazy. Stanie się to możliwe jeśli przynajmniej jedna pierś zostanie przez nie opróżniona (będzie bardziej miękka niż przed karmieniem).

Tak naprawdę trudno z góry ocenić ile powinno trwać karmienie dziecka. W tej kwestii należy się raczej zdać na samego niemowlaka. Należy jednak przy tym pamiętać, że są maluchy, którym idzie to szybciej i takie, które są bardziej ospałe. Na początku więc karmienie może trwać nawet 45 minut. Zwykle jednak niemowlę mieści się w przedziale 20 - 30 minut. Czasami takie długie karmienia mogą być uciążliwe, jednak regulowanie czasu karmienia przez samego malucha jest z jednej strony gwarancją jego sytości, z drugiej zaś opróżnionych piersi (a co za tym idzie - ciągłej i wystarczającej produkcji mleka). Tak więc przynajmniej jedna pierś musi zostać opróżniona, bo tylko w ten sposób maluch może skonsumować mleko drugiej fazy - to, które go rzeczywiście nasyci i odżywi. Nie powinno się jednak rezygnować z przystawiania malca do drugiej piersi tylko dlatego, że karmienie z pierwszej długo trwało. Należy przystawić do drugiej i sprawdzić, czy rzeczywiście jest już najedzone. Jeśli malec zaśnie przy karmieniu trzeba poczekać aż sam wypuści brodawkę z ust. Jeśli jednak tak się nie stanie, karmienie musi przerwać mama. Kolejne karmienie zaczynamy od piersi, do której poprzednio dziecko nie było przystawione lub od tej, która nie została do końca opróżniona.





Tagi: piersi, karmienie, karmić

Katalog podstron