Niezapomnaine zabawy
Zawsze pamiętamy o swoich zabawkach. Oczywiście najczęściej mówi się, że dziecko przez człowiek przez całe życie boleje z powodu tego, ze w dzieciństwie nie miało swojej wymarzonej zabawki. Jest w tym wiele prawdy, ale najczęściej powraca się do drobnostek, którymi się bawiliśmy i które zajmowały nam cale godziny i dni.Chłopcy oczywiście pamiętają męskie atrybuty zabawkowe. Są to wszelkie bronie, a więc plastikowe strzelające pistolety, karabiny, łuki ze strzałami. To także przebrania policjantów, Supermana, Batmana i wiele innych, oraz plastikowe figurki żołnierzyków i klocki Lego. To także gry i pierwsze bajki. Dziewczynki z kolei pamiętają przez całe życie swoje sukienki. Pierwszy lakier do paznokci, modelinę, kredki i malowanki. To także laki, domki dla lalek i dziesiątki kolorowych ubranek, których pozazdrościłaby niejedna modelka na wybiegu.Pamiętamy też domowe huśtawki i koniki na biegunach. Tych rzeczy się nie zapomina nigdy. Agresja w domu. Agresja rodziców wobec siebie nawzajem oraz w stosunku do dziecka to szczególnie przykry rodzaj wspomnień. Sytuacje głośnych awantur, czy bijatyk utrwalają się w dziecięcej pamięci, wypaczając z czasem jego psychikę i sprawiając jednocześnie, że wzór rodziny, jaką dziecko posiada stał się patologiczny. Dzieci z takimi wspomnieniami nierzadko zachowują się identycznie w życiu dorosłym, natomiast inne robią wszystko, by ich dom oraz dzieciństwo były całkowicie odmienne od tego, jaki mieli podczas dzieciństwa. Są to na tyle przykre wspomnienia, że każdy chciałby pozbyć się ich z pamięci, ale ta, jak na złość potrafi trzymać je do końca życia
Kumpli z jednej drużyny i rywali się pamięta do końca życia. Często też na boisku rodzą się przyjaźnie na całe życie. Przejażdżka motocyklem. Odkąd sięgam pamięcią, ojciec miał zawsze motocykl i na nim jeździł. Uwielbiałam ten pojazd już, jako małe dziecko, nieustannie prosząc ojca, aby zabrał mnie na przejażdżkę. Rozsądek kazał mu jednak czekać dość długo, bo wiadomo, że nie było dawniej specjalnych fotelików, czy krzesełek, zapewniających bezpieczeństwo. Ojciec odważył się zawieść mnie do szkoły na początku szkoły podstawowej i do dzisiejszego dnia pamiętam chłodny podmuch wiatru oraz wtulającą się małą dziewczynkę w plecy ojca, a motocykle kocham do dnia dzisiejszego, chociaż ojca nie ma już od bardzo wielu lat. Każda następna przejażdżka napawała mnie dumą i ogromną radością.