Ojcowie alkoholicy

Oszczędności i inwestycje Niestety coraz częściej rysuje się nam obraz ojca nieodpowiedzialnego zaniedbującego swoje ojcowskie i mężowskie obowiązki.Biją i piją. Alkohol zabiera im zdolność logicznego myślenia, wszystkie ludzkie uczucia i poczucie rzeczywistości. Wszystko się nie liczy, tylko to żeby się napić i zapomnieć. Zapomnieli już jak było gdy nie pili. Gdy rodził się ich dzieci byli szczęśliwi i gotowi zrobić dla nich wszystko. Potem tak jakoś życie się potoczyło. Praca, obowiązki domowe, życie przytłoczyły ich tak bardzo, że chcieli odskoczni. Od jednego piwa do drugiego, potem coś mocniejszego i jakoś tak poszło. Czasem dochodzą inne problemy, a najlepszym na nie sposobem jest zapicie. W głowie alkoholika nie ma myśli, że robią tym krzywdę sobie i swojej rodzinie. A najbardziej cierpią na tym dzieci, które potrzebują ojca i opiekuna. Zamiast tego patrzą jak ojciec leży zapity albo jak awanturuje się z ich matką i jak coraz częściej stosuje wobec niej przemoc fizyczna. Ma to nieodwracalnie skutki dla ich psychiki powodując strach, czasem agresję i problemy z założeniem w przyszłości swojej rodziny. Takie zachowanie wywołuje w dzieciach odmienne uczucia. Zamiast kochać ojca, darzyć go szacunkiem i wdzięcznością, nienawidzą i przeklinają go za krzywdy wyrządzone im i matce. Jak w takiej sytuacji mogą wierzyć w moc rodzicielskiej miłości?

Każdy z nas ma matkę i ojca. To fakt niezaprzeczalny. Jednak niektórzy mają wpisane w miejsce imię ojca NN. Powodów takiej sytuacji jest kilka. Często przyszli ojcowie przerażeni ciężarem odpowiedzialności zostawiają swoje partnerki na wieść o dziecku. Nie rzadko rozmyślają i porzucają rodzinę po jakimś czasie. Spotykają też na swojej drodze inne kobiety, z którymi wydaje się im będą szczęśliwi. Dobrze gdy po założeniu nowej rodziny pamiętają jeszcze o swoich dzieciach. Odwiedzają je, organizują wspólne wyjścia i wakacje czy łoży na wydatki związane z życiem dzieci. Jednak często jest tak, że wyrzeka się dawnej rodziny rodziny, nie chce jej znać. Dziecko jest upokorzone przez całe życie, bo przecież ma ojca, ale go nie zna i nic o nim nie wie. Gdy dorasta na pewno mysi o nim i chciałoby go poznać. Czasem jest mu to dane po latach. Znane są historie, gdy marnotrawny ojciec po latach odnajduje niegdyś porzucone dziecko, kontaktuje się z nim, próbuje wszystko wytłumaczyć. Często też zwala winę na matkę dziecka, wymawiając, że utrudniała jego kontakt z synem lub córkę. Ale czym wytłumaczyć wieloletni brak kontaktu i brak zainteresowania losem potomka?





Tagi: alkohol, problem, choroba

Katalog podstron