Telewizja a dziecko
Czy telewizja może wychować dziecko Wręcz żałosnym jest zajmowanie dziecka tylko i wyłącznie oglądaniem bajek w czasie wolnym. Wielu rodziców traci kontrolę nie wiedząc, co tak naprawdę ogląda ich dziecko w czasie ich nieobecności. Nie mniej jednak każdy młody człowiek może mieć swój ulubiony program lub bajkę adekwatną do swojego wieku. Młodzi ludzie od dwunastego do piętnastego roku życia nie powinni przesiadywać przed telewizorem więcej niż godzinę dziennie, natomiast dzieci do dwunastego roku życia pół godziny dziennie. Istnieje wiele innych pozytywnych zajęć, które będą rozwijały maluchy niż monotonne oglądanie tych samych bajek po kilka razy dziennie, a przy okazji zajadaniu słodyczy i przekąsek. Uważam mimo wszystko, że jednak warto zwrócić uwagę na drugą stronę medalu. Telewizja sama w sobie nie jest taka zła jeśli jest "dawkowana" z umiarem. Telewizja potrafi nas także uczyć. To właśnie dzięki telewizji jesteśmy na bieżąco z informacjami, dzięki telewizji możemy zobaczyć i zdobyć wiedze o dalekich zakątkach ziemi na których w przeciągu naszego całego życia prawdopodobnie nawet byśmy tam nie dotarli.
Trzymanie dyscypliny to podstawa Dzieci potrafią być trudne i nieznośne szczególnie w wieku młodzieńczym, co jest nieodłącznym elementem okresu dojrzewania. Jednak należy pamiętać, że istnieje cienka granica pomiędzy "buntowniczym" zachowaniem, a nienaturalnym wynikającym z problemów bądź zmartwień. Aby się tego dowiedzieć, należy przeanalizować wszystkie dotychczasowe sytuacje, które miały miejsce przed i po zmianie zachowania nastolatka.Trzymanie dyscypliny powinno składać się z bycia konsekwentnym, wymagającym, zaufanym, a jednoczesne kochającym rodzicem, który nie szczędzi okazywania miłości swoim dzieciom. Jednomyślność w wychowaniu dzieci wpływa pozytywnie na pociechy, bowiem widząc trzymających się razem rodziców same zbliżają się do siebie z przekonaniem, że w grupie zawsze jest lepiej. Pamiętajmy jednakże także o tym byśmy nie przesadzili z dyscypliną, bo wtedy zamiast z zaufanego rodzica, możemy stać się w oczach naszego dziecka bezdusznym tyranem któremu na niczym innym nie zależy jak na przestrzeganiu jego zasad i reguł. Jest to bardzo zła relacja między rodzicem a dzieckiem i trzeba się jej jak najbardziej wystrzegać.
Kiedy po raz pierwszy dziecko zauważa bowiem, że płacz jest przywołaniem ciepła i troskliwości rodzica, to wykorzystuje ową wiedzą na każdym kroku i... każdej nocy. Tutaj psycholodzy radzą: jeśli dziecko płacze w nocy po raz pierwszy, to przebolejmy to, ale nie idźmy do niego. Dziecko nauczy się radzić sobie samemu i przestanie nas budzić w nocy. Za pierwszym razem nie da nam usnąć, ale wypłacze się i uśnie zmęczone. Da nam jednak pospać następnej nocy i następnej... nasze dziecko stanie się spokojnym skarbem.