wsbil.edu.pl dziadek
Starsi ludzie
Starsi ludzie Bardzo często ostrzega się dzieci, aby pod nieobecność rodziców nie otwierały drzwi obcym, aby nie rozmawiały z nikim w parku czy na podwórku. Rodzice mówią również dzieciom, aby nie mówiły o tym, co znajduje się w domu. Takie informacje łatwo uzyskać od nieświadomych zagrożenia dzieci. Ale nie tylko dzieci są łatwowierni. Osoby starsze często stają się ofiarami oszustów i złodziei, ponieważ są naiwni. Ufają wszystkim, którzy zapukają do drzwi. Nie ważne, czy podają się za listonosza, czy za pana z gazowni. Oszuści podają się za różnych ludzi, wchodzą do mieszkań starszych ludzi i okradają ich, niejednokrotnie robiąc przy tym krzywdę ofiarom. Bywa, że oszuści podają się za dalekich krewnych starszych ludzi, korzystają z ich hojności, starają się o zdobycie zaufania, by na koniec odnieść jedynie korzyści finansowe. Starsi ludzie w takich sytuacjach są bardzo naiwni. Chcą wierzyć, że komuś na nich zależy, więc często ślepo oddają złoczyńcom wszystkie oszczędności. Jesień życia Jesień życia, jak mówi się o starości, nie jest kojarzona wyłącznie smutnie. Babcie i dziadkowie to te osoby, które są uosobieniem dobra dla dzieci. Dzieci bowiem są często oczkiem w głowie starszych ludzi. Wnuki zaś kochają swoje babcie, bo zawsze pozwalają na więcej niż rodzice, zazwyczaj są łagodniejsi i milsi niż oni i dużo szybciej przechodzi im ewentualny gniew.Babcie i dziadkowie zazwyczaj nie pracują, więc nie brak im czasu dla maluchów. ...
Starsi ludzie i analfabetyzm - Analfabetyzm
Wydaje się, że powracający wielką fala analfabetyzm to problem ludzi młodych, ale niestety nie jest to takie proste. Okazuje się bowiem, że problem dotyczy także ludzi starszych. Gdy przyjrzymy się ludziom mieszkających w miastach, okaże się, że większość z nich przybyła tu ze wsi, pod przymusem zasiedlania nowych ziem. Zjawisko takie miało miejsce szczególnie na pomorzu zachodnim, gdy otrzymaliśmy te terytoria po Niemcach. Ludność wiejska zasiedliła miasta, zmieniła swoje nawyki i pracę, ale nie zmieniła języka i zwyczajów. Dla tych ludzi książki, literatura i inne elementy humanistyki wcale nie były ważne. Okazało się bowiem, że o wiele bardziej liczyła się siła fizyczna i umiejętności czysto praktyczne. Wystarczy nawet dzisiaj posłuchać takich ludzi, a szybko wyłapiemy jak bardzo niepoprawnie mówią, jak nie potrafią przekazać swoich myśli. Nie potrafią także pisać, co niestety dzisiaj utrudnia komunikację. Najwyższy czas, żeby zacząć walkę z naszym dzisiejszym największym wrogiem. Jest nim oczywiście powracający analfabetyzm. Niestety sama szkoła i nauczyciele poloniści nie są w stanie zdziałać cudów, gdy dzieci i młodzież są tak bardzo zniechęceni do wszystkiego, co z edukacją jest związane. Dlatego największa odpowiedzialność za zmianę tego stanu leży po stronie rodziców. Powinniśmy już od początku, gdy tylko dziecko pojawia się w naszym życiu, dać mu dobry przykład i nauczyć szacunku do słowa i nauk humanistycznych. Pokażmy także, że czytanie książek to świetna zabawa, rozrywka, a także nauka życiowa. Jeśli rodzice włączą ...
Katalog podstron